domfaustyny.pl/5265Dom Św. Faustyny
Dom Św. Faustyny
Ostrówek, Św. Faustyny 5
Wielkopostne Zanurzenie w Słowo - świadectwa
11 marca 2017 r, Dom Św. Faustyny Ostrówek

Tym razem uczestnicy pochylali się nad tekstem z Ewangelii Św. Jana (J 4, 5–18) "Daj mi pić". Ponad 40 osób trwało przez cały dzień przy Jezusie kontemplując Go w Jego Słowie, w Najświętszym Sakramencie, podczas Eucharystii. Woda żywa, którą Chrystus jest nam gotowy stale ofiarować wytryskała obficie z Jego serca, czego dowodem są poniższe świadectwa. Dziękujemy wszystkim rekolektantom za udział w tym dniu.

„Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony siedział sobie przy źródle. Było to ok. szóstej godziny” (J 4,6).

Południe. Upał. Skwar nie do wytrzymania. To są moje trudności, bóle, przeżywanie straty dziecka, moje problemy ze sobą, z dziećmi itd. Wszystko to, co mnie przygniata, zabija, wysysa ze mnie życie. To moja pustynia. Miejsce śmierci. A jednocześnie na tej pustyni czeka na mnie Jezus. Siedzi przy studni, przy źródle. I czeka. Przychodzę, a On mówi: Daj mi pić. To znaczy: daj Mi swój czas. Daj Mi przestrzeń w swoim życiu, w swojej codzienności. Spotkaj się ze Mną. Jeśli odpowiem pozytywnie na to Jego zaproszenie, to ta sama pustynie stanie się miejscem spotkania z Jezusem. Miejscem spotkania z Miłością. Na tej pustyni czeka na mnie Życie – Jezus. I drugie słowo, które mnie dotknęło to: „zostawiła swój dzban”. Dla mnie ten dzban to właśnie te moje ciężary i trudności’ to co uwiera, doskwiera, obciąża. Po spotkaniu z Jezusem, to wszystko jest, nie znika, ale On daje mi siłę, żebym to zostawiła, żebym nie skupiała się na tym. I jasne, że znowu upadnę, zwątpię, skupie się na sobie, zapomnę o tym pocieszeniu, którego teraz doświadczyłam. Ale On będzie znowu na mnie czekał. Będzie na tej mojej pustyni. Pustynia to też miejsce, gdzie jestem ja i On – spotkanie z Panem w samotności, poza miastem i jego zgiełkiem. „Przywołaj mnie Panie na pustynię”.

Iwona B.

„Panie daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać”.

Te słowa bardzo mocno dotarły do mnie .Poczułam się jak ta Samarytanka spragniona bliskości Jezusa, Jego mocy, siły Jego słów, Jego uzdrowienia serca. Cały czas gorąco modliłam się do Jezusa, aby przybliżył się do mnie, wyciszył mnie wewnętrznie i nakarmił mnie swoim Słowem do syta.

X x x

„Bóg jest Duchem, trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”.

Zrozumiała, że wiara to nie mogą być tylko czynione przeze mnie beznamiętne znaki zewnętrzne, mechanicznie odmawiane modlitwy. Bóg pragnie bliskiej relacji ze mną. Pragnie bym była blisko Niego, bym Mu zaufała, zawierzyła. On wówczas obdarzy mnie wielką miłością.

Hania

Bardzo dotknęły mnie słowa: Daj Mi pić” i one spowodowały, że zapragnęłam być na Zanurzeniu w Słowo. Przyjechałam na spotkanie z pewnym oczekiwaniem. Pragnęłam, aby Jezus mnie wypełnił swoją miłością, abym nie szukał miłości u ludzi, gdyż jak zobaczyłam na tym spotkaniu, ludzie w moim życiu i to najbliżsi, mnie zawiedli. Obecnie chcę, żeby ktoś mnie pokochał i wierzył w moje słowa i przyjął mnie taką jaka jestem. Prosiłam Jezusa: Panie daj mi takiej wody, abym już więcej nie odczuwała pragnienia”. Trudno mi uwierzyć w to, że Jezus mnie kocha, wierzy mi i mnie przyjmuje taką jaka jestem. Bardzo bym chciała tego doświadczyć, tylko me serce jest jeszcze zamknięte. Myślę, że przyjdzie taki dzień i tego bardzo pragnę i Jezus też, że Mu zaufam na nowo i całą sobą. W tym spotkaniu zrozumiała, że chciałabym bardziej Mu zaufać, rozmawiać z Nim i słuchać Go. Zaskoczyło mnie, że Jezus zapytał mnie: Jak się czujesz i pojawiło się w moim sercu dużo pytań do przemyśleń, a także do Jezusa.

Faustynka

„Daj Mi pić”. Ja usłyszałam: Daj mi żyć, czyli daj Mi kochać Ciebie i innych. Ty kochaj Mnie w sobie i w innych. Na pytanie: czy ja przychodzę do Jezusa po miłość? Odpowiedziałam, że NIE. Przychodzę, by On był ze mną, by miał nade mną opiekę. Trochę mnie ten brak miłości zaskoczył. Teraz wiem, że mam prosić o łaskę miłości i otwartości na Boga i na ludzi.

J.W.

„Każdy kto pije tę wodę znów będzie pragnął”. Ciągle pragnę słowa od Boga, upić się Jego słowem. Pomaga mi zrozumieć mnie.

Marta L.

Poruszył mnie fragment: Jezus i Samarytanka. Zrozumiałam, jak wiele można dostrzec, zobaczyć w małym fragmencie Pisma św., jak ono jest bogate. Postaram się częściej czytać Pismo św. i zastanawiać się nad jego treścią, które jest „Bogactwem”. Dzisiejszy dzień – to również cisza. Błogosławiona cisza. Dla mnie jest ona bardzo potrzebna. Jestem zmęczona hałasem. Uciekam tam, gdzie jest cisza. Mam czas na rozmyślanie. Cisza pomaga mi zbliżyć się do Boga. To miejsce w Ostrówku jest cudowne, las, ptaki. W lesie spokój i cisza. Dziękuję za ten wspaniały dzień – cudowny dzień. Myślę, że św. Faustyna wspólnie z nami się cieszy.

Ewa

Podczas tych rekolekcji zatytułowanych:” Daj mi pić” siostra Weronika spytała nas na początku: czego oczekujemy od tego spotkania z Panem Jezusem? Napisałam, że miłości Boga. Dzisiaj jej doświadczyłam i dziękuję za to Panu Bogu. Śmiało mogę powiedzieć, że utożsamiam się z Samarytanką, ponieważ tak jak ona nie wierzyłam w Boga, żyłam w grzechu cudzołóstwa i nie tylko. I przyszedł do mnie Pan Jezus tak jak do Samarytanki lecz nie powiedział: Daj Mi pić raczej zapukał cichutko, subtelnie i powiedział: :Oto jestem, chcesz żebym był? A j Go przyjęłam. Dziś mówi do mnie: kocham cię taką jaką jesteś, zaakceptuj siebie, pogódź się ze sobą, miłuj siebie”. Za to właściwie Ci Panie dziękuję.

Twoja umiłowana

„Kobieta zaś zostawiła swój dzban” (J4,29). Po raz kolejny Chrystus zachęcił mnie, żebym zostawiła u Jego stóp, to co jest moim ciężarem, to co mnie ogranicza, to na czym skupiam swoją uwagę. Żebym zostawiła i powierzyła Mu swoja pustkę, a On sam wypełni mnie tym, co jest mi potrzebne i co mnie uratuje. Wypełni mnie Sobą.

Z.

Dzisiejsze rozważania słowa Bożego zwróciły moja uwagę na to, jak dużą wagę przykładam do spraw doczesnych. Zobaczyłem moje życie z perspektywy pragnień, które ciągle się pojawiają i nie można ich zaspokoić. Myślę, że różne pragnienia będą mi towarzyszyć zawsze, dlatego chcę wołać do Jezusa, aby zaspokoił je przez swoją Miłosierną Obecność, w każdej chwili mojego życia.

X x x

Podczas Zanurzenia w Słowo bardzo poruszyło mnie słowo: „woda żywa”. Zrozumiałam, że Jezus chce dawać mi cały czas wody, która da mi życie, która mnie odnowi, moje myśli, spojrzenie, relacje, moje serce. Wody, która ugasi moje pragnienia – najgłębsze pragnienia. Wody, która ożywi całe moje życie. Wystarczy o nią poprosić Jezusa i uwierzyć, że to jest „dar Boży” dla mnie.

Agata

„Wierz Mi”. Właśnie dziś, w tym trudnym dla mnie czasie otrzymałem to zapewnienie, a raczej przypomnienie, iż mam Mu zaufać, ponieważ On ze mną zawarł przymierze. On oddał życie za mnie. On tyle razy mówił już do mnie, a dziś jeszcze raz przypomina mi Osobiście, abym Mu zaufał i uwierzył. Jakie to proste – jak często o tym zapominam.

X x x

„Rzekł do nie Jezus: Dobrze powiedziałaś: nie mam męża”. Dotknęło mnie to słowo i cały kontekst tej perykopy z perspektywy sposobu prowadzenia rozmowy przez Jezusa: całkowicie w prawdzie, ale nie oceniająco, z miłością i delikatnie. Podziwiam zwięzłość tych wypowiedzi.

Anonim ze wspólnoty sychar.org

„Idź zawołaj swego męża i wróć tutaj”. Jezus wzywa mnie do autentyczności, do prawdy w relacji z Nim. Zachęca, abym przyjrzał się wszystkim moim trudnościom i niewiernościom, abym zebrał je i wrócił z nimi do Jezusa. On je zabierze i da mi wodę żywą, abym już nie pragnął tego co ulotne, tylko zaspokoił pragnienia i otrzymał źródło tryskające ku życiu wiecznemu.

Marcin

Słowo, które utkwiło mi w pamięci to:” Daj mi pić”. Zastanawiałam się, czy ja dałam pić Tobie Jezu? Zobaczyłam, że tak – poprzez bliźniego. A później z tej ewangelii zrozumiałam, że byłam jak ta Samarytanka, odrzucona, zniewolona, a mimo to powstał dialog mój z Jezusem i została dokonana wymiana wody – dokładnie w sakramencie pokuty, podczas spowiedzi dokładnej z życia. Dostałam drogę i wskazówkę do źródła wody życia. Mam czerpać z głębi Bożego Miłosierdzia i zanurzyć się w nim cała, by przelewać je na innych.

Aniela

Dzisiejsze spotkanie pt.” Daj Mi pić” wywarło na mnie ogromne przeżycie. Rozmowa Jezusa z samarytanką, Jezus nie złości się i nie wypomina jej grzechów lecz z miłością prowadzi rozmowę. Wiem, że Jezus mnie kocha taką jaka jestem., Czuję Jego obecność, że jest przy mnie zawsze. Mogę liczyć na Jego bezgraniczną pomoc i miłość, a tej miłości doświadczyłam w życiu, lecz nie zwracałam uwagi, tłumacząc wszystko zwykłym przypadkiem. Dziś utwierdziłam się, że wszystko co dobre mnie spotkało w życiu – a dużo było tego –było miłością Jezusa do mnie. Kocham Jezusa, a On kocha mnie.

Uczestniczka spotkania

Słowa, które mnie dotknęły to: „Daj Mi się napić”. Dziś napoiłam Pana tym, że czułam się odrzucona, poniżona i upokorzona przez mamę i rodzeństwo. Wcześniej dzięki łasce Bożej uczyniłam jak mi Pan powiedział szlachetny czyn względem nich. Dzięki czemu rozpoczęło się już pojednanie między nami. Ale Pan zaprosił mnie do pójścia dalej, do zmiany myślenia i do zmiany decyzji względem nich. Spotkanie z Bogiem dziś to prawdziwy cud. Ja unikałam i bałam się ich. A Pan pokazuje mi, że przez przyjęcie Jego woli względem mnie i tej sytuacji, mogę w ich obecności chodzić z podniesioną głową i odzyskuję na nowo godność dziecka Bożego i pokój serca. Przed Panem na adoracji trwałam przy jego Najświętszym sercu, wtulona w ramiona Jezusa. Tak bardzo zmęczona tą trudną sytuacją, że bym już spała taka wtulona w Największą Miłość świata i słyszałam słowa: KOCHAM CIE I PRAGNĘ CIĘ.

Twoja ukochana Córka

„Idź zawołaj swego męża i wróć TUTAJ”. Dzisiaj TUTAJ w Ostrówku usłyszałam głos Jezusa, wszystko mi wyjaśnił…Jezu bądź uwielbiony! Dziękuję, że Jesteś ze mną i mnie kochasz bezwarunkowo. Daj mi łaskę pięknego świadczenia o Tobie w domu, w pracy i wszędzie, daj mi ten dar Jezu. WRÓC TUTAJ. Jeśli dasz mi Panie tę łaskę, to wrócę do Ostrówka na kolejne Zanurzenie w Słowo, a Ty działaj…(z kim mam przyjechać?)

Twoja Kochana

Rozmowa Samarytanki z Panem Jezusem uświadomiła mi jak ważne jest poczucie bliskości Jezusa. Nie liczyły się jej grzechy i tylko Jezus mógł wypełnić jej głód miłości. Jej rozmowa z Panem Jezusem pokazała mi, że ja też mogę Go pytać, prosić, dopytywać się, co On o czymś myśli. Zrozumiałam, że codzienne powierzanie moich spraw i rozmowa z Panem Jezusem o nich powoduje, że piję wodę z Jego studni – studni życia.

Córka Boga

Dokument został dodany dnia 15.03.2017 o 17.44, ostatnio aktualizowany 15.03.2017 o 17.46