domfaustyny.pl/6238Dom Św. Faustyny
Dom Św. Faustyny
Ostrówek, Św. Faustyny 5
Kobiece Zanurzenie w Słowo - świadectwa
18-19 stycznia 2019 r., Dom św. Faustyny

Maryja pierwsza zobaczyła, co u nas brakuje. Jezus też wie czego nam brakuje. Dlatego dziękuję Opatrzności Bożej, że tu mogłam przyjechać. Najpierw jest super miłość, a potem trochę gorsza lub wcale już jej nie ma. Jest ratunek, ze swej strony starać się, a Pan Jezus pomoże. Zanieść w modlitwie, a Pan Jezus to przemieni, doda to czego brakuje. Zamieni wodę w wino tzn. w lepszą miłość, prawdziwą miłość, w szczerą miłość. Radość w obfitości, w cierpliwości.

Jw.

***

Nie wiedziałam nic o tym miejscu wcześniej, nawet nie wiedziałam, że takie istnieje tak blisko Warszawy. Przyjechałam i napełniłam się Słowem Boga. Przyjechałam z pewnym pytaniem o siebie. O swoją dalszą drogę jako żona i matka. I w tym fragmencie Ewangelii Jezus mi wszystko wyjaśnił i powiedział jak mam dalej czynić. Pokazał mi jak wiele ma dla mnie obfitości. Szczęście jakie ma dla mnie i mojej rodziny. Wyjechałam z tego Bożego miejsca z sercem przepełnionym Jego miłością. Maryja, Matka Jezusa, także moja Matka wskazała na swojego Syna mówiąc: „Zrób wszystko co powie Ci Jezus.” Zrób wszystko co po ludzku zrobić możesz, a Ja będę działał po Bożemu. Wyjeżdżam stąd właśnie z tą obietnicą. Bóg zapłać za ten czas.

Córka

***

Przyjechałam napełnić się Bogiem i usłyszałam, że jestem pięknym naczyniem. Dziś Jezus doprowadził mnie do Maryi, pokazał mi Ją taką, jakiej jeszcze nie widziałam- Bliską. Maryja i Jezus poruszeni moimi brakami, których w większości sobie nie uświadamiam ratują mnie. Bóg wszystko czyni nowym. Nowa Ja- Chwała Panu!

Yanka

***

Podczas tych rekolekcji szczególnie pochyliłam się nad słowami Jezusa: „Czyż to moja lub Twoja sprawa Niewiasto?” Skłoniło mnie to do rozmyślań nad tym czy wszystko, czym się przejmuję i zajmuję jest tego warte i słuszne. Zadałam sobie pytanie czego tak naprawdę potrzebuję od Boga? Po co tutaj przyjechałam? Kim jestem i czego chcę od życia? I Bóg dał mi odpowiedzi na te pytania. Nauczył mnie na nowo kochać samą siebie i powiedział mi bym się nie martwiła. Nie przejmowała wyborami, które będę musiała podjąć, bo w decydującej chwili będę po prostu wiedziała. Jezus dał mi pokój, którego potrzebowałam.

Córka Boga

***

Byłam pierwszy raz, ale na pewno nie ostatni. Spotkanie nie tylko poruszyło moje serce, ale dało mi do myślenia w kwestii wiary. Stworzyłam nową strategię realizacji mojej drogi zawodowej, a w kwestiach prywatnych upewniłam się w przekonaniu, że bez względu na naciski z zewnątrz warto zawsze słuchać głosu swojego serca i trzymać się własnych zasad. Wyjeżdżam bogatsza o siłę na „lepsze jutro”, wiarę w to, że „warto”, a także w kilka wartościowych znajomości.

Agnieszka

***

Podczas Zanurzenia w Słowo usłyszałam, że Jezus i Maryja zapraszają mnie do życia w obfitości, radości i miłości. Mogę to osiągnąć spotykając się codziennie w czytaniu Słowa Bożego i pytaniu Jezusa co ma dziś dla mnie? Jezus zaprasza mnie do przemiany, czyli do zaufania Jemu, a nie sobie. Maryja pokazała mi troskę na potrzeby innych. Odkryłam też, że zawsze mogę iść do Matki Bożej, a Ona wstawi się za mną.

Przemieniona

***

Przyjechałam pierwszy raz, ale z pewnością nie ostatni. Dostałam skrzydeł. Czuję się odmieniona i już wiem gdzie będę szukała spokoju, nadziei i miłości. Tu otrzymałam „dar”, o którym nawet nie marzyłam. Dialog z Maryją i Jezusem. Wyjeżdżam dziś silna, pełna wiary. Ja odnalazłam siebie i wiem, że jestem kochana.

Małgorzata

***

Pierwszy raz przejechałam na „Zanurzenie w Słowo.” Przyjechałam, by się zatrzymać w biegu życia i w ciszy posłuchać Boga. Mówił do mnie dużo. Upomniał mnie, że Jego mam słuchać. Ten czas trwania przy Bogu, w Jego obecności to czas święty i konieczny. Dziękuję Panu za to, że mnie tu przywiódł. Za wszelkie łaski otrzymane i obietnicę otrzymania znacznie więcej. Chwała Panu !

Agnieszka

***

Jestem szczęśliwa. Brzmi zaskakująco, bo szczęścia sobie i innym zawsze życzyłam, o tym marzyłam. A teraz tu i teraz jestem szczęśliwa. Nie dlatego, że wszystko zniknęło, wracam za chwilę do codzienności, by się z nią zmierzyć. Z radością. Dlatego, że gorące serce Jezusa jest w moim sercu i rozświetla duszę i ciało. I niczego się nie lękam, tylko jestem. Patrzę. Widzę. Czuję. Działam. Idę. Stoję. Siedzę. Oddycham. Słyszę. Jestem. Do zobaczenia następnym razemJ A tymczasem idę cieszyć się rodzącą się przemianą.

Kamila

***

Dlaczego nie przychodzę do Maryi z problemem, dlaczego nie zawierzam jej swojego życia? Przyzwyczajona jestem do tego, że matce nie zaprząta się głowy i nie dokłada się problemów. Relację z moją mamą przełożyłam na relację z Matką Jezusa. Dzisiaj Pan Jezus zaprosił mnie do Ostrówka dla Niej. Ona wszystko Mu powie, tak jak powiedziała w Kanie Galilejskiej. Dzisiaj usłyszałam tutaj jak Maryja mówi do mnie „córeczko, szukamy rozwiązania.” Oddaję Jej swoje lęki, nieufności –Ona zaniesie to Jezusowi. Jezu, dziękuję Ci za to doświadczenie!

Ta, która próbuje się pokochać.

***

Podczas dzisiejszego „Zanurzenia w Słowo”, usłyszałam wiele pięknych słów od Jezusa. Między innymi to, że Jego Mama- moja Mama troszczy się o mnie, wie czego mi brakuje i jakie są moje potrzeby. I Ona chce być przeze mnie kochana i zaproszona do mojego życia, do mojej codzienności. Pan Jezus zwrócił też moją uwagę na to, że owszem, mogę innym dawać coś od siebie, ale dopiero to, co daję innym od Niego jest naprawdę dobre. Zostałam zaproszona, aby wypełniać się Jezusem po brzegi, a On będzie przemieniał to, co we mnie brudne i zepsute w dobre i czyste. Usłyszałam też kilkakrotnie, aby Mu zaufać. I zapewnienie, że wyjadę stąd przemieniona, pełna mocy i radości. (Chociaż trudno mi to sobie wyobrazić.) Poruszyła mnie też bardzo modlitwa kontemplacyjna. Jezus, który przytula mnie do siebie, a ja nic nie muszę. Liczy się tylko obecność.

Magda

***

Dowiedziałam się jak dobrze Bóg mnie zna, jak wiele o mnie wie, zna wszystkie moje zmartwienia i udziela mi odpowiedzi jeszcze nim Go o coś zapytam. To wielka niespodzianka. Dowód na to, że im mniej planujemy, oczekujemy tym więcej otrzymujemy za darmo, pod warunkiem, że zrobimy Mu miejsce. Udało mi się naprawdę spokojnie i wyczerpująco pogadać z Jezusem. Nie brakowało też trudnych natchnień, smutnych wątków, ale przekonałam się, że Bóg myśli o mnie i o mojej rodzinie lepiej niż się mi się wydawało, działa nawet gdy tego nie widzę i tu mówi mi: „popatrz, jestem z Wami.”

Ania

***

W rozważanym fragmencie wesela w Kanie Galilejskiej moją uwagę zwróciła Maryja i Jej aktywność, szybka reakcja w sytuacji zauważonego problemu. To mnie zachęca do działania w obliczu problemów z jakimi się zmierzam, do wyjścia z bierności i wycofania. Na „Zanurzeniu w Słowo” otrzymałam też wyraźną zachętę od Pana Boga- by żyć pełnią życia, zgodnie z własnymi pragnieniami, ufając im i sobie, czyniąc samą siebie dla siebie ważną i wartą wysłuchania. Tak jakbym była ważna dla siebie. Bo dla Niego jestem. To niesamowite, że kiedy szukam Jego woli- On pyta- a jaka jest Twoja? Czego pragniesz?

Umocniona w sobie

***

Słowo, które zapamiętałam z dzisiejszej Ewangelii to Matka. Maryja mimo braku jednoznacznej odpowiedzi od Jezusa, powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.” Znała go na tyle dobrze, że wiedziała, że On coś poradzi na tę trudną sytuację. Ja też jestem matką. I bardzo często słyszę od swojego syna odpowiedź, że czegoś nie będzie robił. A potem robi to, o co go proszę. A dla mnie to jest za późno i tak jestem zła, że nie zrobiłam tego natychmiast. Powinnam bardziej mu ufać, być cierpliwsza. Przecież to mój syn. Znam go. Jest mądry, wrażliwy, nawet jeśli zrobi po swojemu (to też się zdarza- nie jest tak idealnie), muszę mu zaufać, nie robić wyrzutów. Dzięki temu spotkaniu zdałam sobie sprawę, że muszę bardziej zaufać mojemu dziecku.

Matka

***

Wyszłam za mąż, urodziłam 5 dzieci w krótkim czasie. Byłam szczęśliwa, bo wiedziałam, że wszystkie dzieci chciał Bóg. Ale po ostatnim porodzie zostałam wręcz zaatakowana ze wszystkich stron, że nie mogę więcej rodzić, jesteśmy nieodpowiedzialni, a gdzie prawo do mojego bycia, prawo do kariery, samorealizacji, wolności. Co to za życie, tylko gary i pieluchy. To wszystko było tak mocne, że odwróciłam ucho od głosu Boga, a zaczęłam słuchać co mówi świat. I doświadczyłam bardzo szybko poczucia pustki, grzechu, smutku. Zapomniałam jak wielkie rzeczy, cuda Pan dla nas czynił. Kiedy zobaczyłam treść rekolekcji: „Nie mają wina” wiedziałam, że tam muszę pojechać, aby Pan w ciszy na nowo przemówił i rozkochał moje serce, które jest puste. Był to piękny dzień, dziękuję Siostrom za ich żywą wiarę i to, jak dzielą się z nami swym pięknem. Ja wracam umocniona, uściskam moje 5 skarbów, ucałuję męża i powiem, że się nie poddajemy, idziemy dalej, bo Pan właśnie w tej codzienności zamienia nas w wino, a nasza miłość jest piękna i jeśli Pan będzie nas pytał, czy znów oddamy swoje życie, aby dać życie, to nie ma nic piękniejszego niż dawać siebie, aby ktoś mógł żyć. To moje powołanie i droga do świętości. Chcę się nim radować i dawać miłość tym, których Bóg postawił na mojej drodze.

Magda

***

Pokazałeś, że jestem jak pan młody, który jest ubogi, bo brak mu wina, a Ty go ratujesz i wspomagasz. I jestem jak sługa, który trudzi się, leje tony wody w puste stągwie i zastanawia się – „Jezu, czy Ty na pewno wiesz co robisz? Czy na pewno będzie cud? Czy wszystko skończy się dobrze?” Bo ja jestem takim sługą, który się trudzi, ale też obawia, że trud pójdzie na marne. Ale pokazałeś mi Jezu, że Twoja i Maryi obecność gwarantuje, że z mojego trudu i „bezsensownego lania wody” powstanie wino. Dziękuję Ci Jezu za to.

Ania

***

Dzisiejsza Ewangelia zaprowadziła mnie na wesele, a ze mną jest Maryja i Jezus. Proszę Jezusa, że nie mam już wina. Jezu, proszę o radość w sercu i przemień moje życie, żeby nie było puste. Mateńka przychodzi z pomocą i podpowiada, czyn co Ci powie! Duchu Rozumu proszę pomóż zrozumieć co Jezus każe mi czynić? I po dłuższym czasie nadchodzi odpowiedź – rób swoje ile możesz, a Ja zrobię resztę.

Zadowolona

***

Na spotkaniu z Bogiem w ciszy jestem drugi raz z kolei. Ta ponowna wizyta pokazała mi jak Bóg przemienia moje serce. Jeszcze poprzednio moja wiara opierała się bardziej na emocjach. W dzisiejszym Słowie już widzę jak działa na faktach. Na zaufaniu, że to co mówi Pan jest faktem i tu nie trzeba jakiś „duchowych motylków w brzuchu.” Jak to do mnie dotarło w ostatnim czasie, Bóg włożył w moje serce różne pragnienia, które w tym Słowie potwierdził. Między innymi powołanie do głoszenia, którego obawiałam się mocno. Obraz sług, którzy czerpią wodę i przekazują staroście mimo, że tego nie rozumieją, pokazało mi jak Bóg prowadzi jeżeli mu tylko zaufamy. Podczas posługi Bogu wydawałoby się, że to ta druga osoba powinna być „odbiorcą” cudu. A okazuje się, że to my sami głosząc i posługując Bogu nawracamy się.

Pragnąca Ewangelizować

***

„(…) i była tam Matka Jezusa.” Była. Obecna, w całym znaczeniu tego słowa… jest obecna i w moim życiu- to pokazało mi Słowo Boże. Trudno to wyjaśnić, ale doświadczyłam Jej obecności, zobaczyłam jaka jest dobra, troskliwa, cierpliwa, akceptująca. Poruszyła mnie relacja Matki i Syna – serce przy sercu, zrozumienie, radość z obecności tej drugiej osoby. Poczułam, że i przy mnie jest ta dobra Matka, że i o mnie się troszczy, że chce mojego dobra, że nie ocenia mnie, nie krytykuje, nie obraża się na mnie. Łagodnie prowadzi do Jezusa. Kibicuje mi w mojej drodze, ale też pomaga, wspiera, mówi o moich trudnościach swojemu Synowi z miłością i z wyrozumiałością, z pewnością, że On się tym zajmie. Drugie Słowo, które bardzo dotknęło mojego serca to „wypełnili je, aż po brzegi.” Odczułam ogromne pragnienie, aby miłość Jezusa wypełniła mnie, aż po brzegi… Taką tęsknotą, za życiem w pełni w bliskiej relacji z Bogiem i z ludźmi. A tu czuję, że to On chce i może wypełnić moje serce, moje życie miłością, radością, nadzieją.

Małe stópki

***

Jezus w dzisiejszym Słowie pokazał mi, że troszczy się również o nasze potrzeby ziemskie, o naszą radość w codzienności. Moje życie napełnia obficie szczęściem. Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoje obfitości!

Gosia

***

Przyjechałam tu zupełnie rozsypana, ratować swój związek z Bogiem. Czekał na mnie i poskładał mnie na nowo. W swoich oczach widzę życie, a w sercu mam miłość, którą mogę się podzielić z ukochanymi osobami. Już nie jestem pusta i chyba jak nigdy wcześniej cieszę się, że po prostu jestem.

Ela

***

Otrzymałam dar bycia z Jezusem sam na sam. Tak zawsze brakuje mi czasu, a ten czas został mi dany. W Ewangelii, którą rozważaliśmy Jezus przemienił wodę w wino, ale wcześniej słudzy napełnili stągwie, które były puste- wodą. Ty Jezu napełniłeś moje serce nadzieją, miłością. Wiem, że z Tobą pokonam wszystkie przeciwności. Dla Ciebie nie ma nic niemożliwego. Jesteś moją siłą, wsparciem. W Twoim Słowie zawsze znajdę radę i rozwiązanie problemu. Wracam silniejsza.

G..J.

***

Dziś zrozumiałam, że Jezus może mnie obdarować obfitością łask, jeśli tylko do koń ca zaufam i otworzę swoje serce przed Nim. Zaproszę Go i poproszę, żeby działał we mnie cuda. Dotarło też do mnie, że mam wspaniałą Matkę w niebie, która czuwa nade mną, zna mnie, moje potrzeby, pragnienia. Jeśli do Niej się zwrócę, wiem że Ona wyprosi u swojego Syna łaskę, która jest mi potrzebna.

Szczęśliwa z miłości

***

Mam bardzo zły obraz Boga. Boga, którego muszę się bać, który mnie ukarze. Dziś zrozumiałam, że Bóg mnie nigdy nie ukarze, bo Jezus już za mnie umarł, że jestem wolna i mogę zacząć budować relację z Bogiem jak z Ojcem, nie sędzią. Bardzo poruszyło mnie też podczas kontemplacji to, że Bóg mnie wymarzył, ukochał od zawsze, że nie mógł się mnie doczekać.

„Moje w niej upodobanie” Poślubiona

***

Usłyszałam dzisiaj, że jestem marzeniem mojego Boga. To zmienia zupełnie moje patrzenie na siebie. Bóg i Jego miłość są moim marzeniem!!! Gdy przyjechałam na rekolekcje powiedziałam: chcę słuchać o miłości Boga do mnie. I tak też się stało. Warto mieć marzenia.

Dorothea

***

Pochylając się nad słowami Ewangelii św. Jana „Wina nie mają.” Pan Jezus utwierdził mnie w tym, że moja zwyczajna droga życia jest drogą prowadzącą do nieba. Jestem na właściwym miejscu – to powiedział mi mój Bóg.

Córka Boga

Dokument został dodany dnia 14.01.2019 o 10.55, ostatnio aktualizowany 1.02.2019 o 12.47